zamknięte szanse

Przed świtem odważyłam się opuścić moją kryjówkę. Niestety, nie znalazłam nic do jedzenia. Polizałam trochę śniegu. Zmarzłam na kość. Postanowiłam ogrzać się w piwnicy. Biegłam wzdłuż bloku, ale wszystkie okienka zabito gwoździami. Nikt nie chce takich lokatorów jak ja. Czyżby nie wiedzieli, że to właśnie koty są służbą sanitarną – czyścicielami miast z wszelkich gryzoni. Myszy i szczury rozmnażają się szybciej niż my, towarzyszą człowiekowi od zawsze, korzystając z niefrasobliwego wyrzucania ton pożywienia. Są inteligentne, omijają pułapki, wysyłają zwiadowcę na obcy teren. Poświęcają w ten sposób jedno życie, żeby ochronić całą populację. W historii ludzkości wielokrotnie przyczyniły się do rozprzestrzenienia groźnych epidemii, podczas których śmierć poniosły miliony istnień ludzkich. Bezduszni Dwunożni zapomnieli, że dano im świat we władanie, pod warunkiem konieczności opiekowania się braćmi mniejszymi. Obłudni hipokryci w niedzielę – jak co tydzień – pomaszerują do swoich świątyń. W jakim celu? Żeby oczyścić sumienie? Wyprzeć okrucieństwo ze swej pamięci? Żeby przypodobać się wspólnocie? Pusty rytuał – o wiele łatwiejszy, niż codzienne realizowanie w praktyce zasad wiary.

No Comments Yet.

Leave a reply