bociany

Czekałam dzisiaj dość długo na Panią Karmicielkę. Z osłabienia i głodu przysnęłam ukryta za rowem melioracyjnym. Nagle obudził mnie głośny łopot skrzydeł. Skuliłam się odruchowo a moim oczom ukazał się wspaniały widok. Tuż obok mnie wylądował bocian, przepiękny majestatyczny ptak. Brodził w wodzie szukając pożywienia. Podziwiałam jego spokój i dostojeństwo. Zastanowiłam się jednocześnie nad okrucieństwem natury, która zmusza te istoty do pokonywania każdego roku, tysięcy kilometrów z Afryki do Europy. Oprócz zmęczenia i wycieńczenia organizmu narażają się na mnóstwo niebezpieczeństw – jak zwykle – przede wszystkim ze strony ludzi. Szczególnym okrucieństwem odznaczają się Libańczycy, którzy zabijają te piękne ptaki – dla sportu! Cóż z tego, że Polacy je kochają, nadają im specyficzną symbolikę, oczekują każdej wiosny z utęsknieniem, a nawet dokarmiają, jeśli przylecą za wcześnie i w naturze nie mogą znaleźć pożywienia. Populacja bocianów zmniejsza się każdego roku,są dziesiątkowane przez śmierć czyhającą w strzelbie Libańczyka. Tylko człowiek rodzi się z potrzebą mordowania dla przyjemności. Urządza polowania jako rozrywkę, rodzaj rekreacji, widok umierających w nieopisanym cierpieniu zwierząt dostarcza mu adrenaliny, radości, energii, jest istotą i sensem życia. Czy to nie są cechy potwora?!

No Comments Yet.

Leave a reply