przeprowadzka

To był doskonały wybór. W budce jest ciepła, miękka barania skóra, więc moje kotki mają doskonałe warunki. Na przeprowadzkę wybrałam słoneczny dzień. Miałam duszę na ramieniu – bałam się – czy wredny sąsiad mnie nie zobaczy. Zmęczyłam się trochę, bo moje maleństwa nie są już takie lekkie, a musiałam każdego z osobna przetransportować kilkanaście metrów. Brodacz zaniemówił z wrażenia, chyba nie jest uszczęśliwiony. Jednak nas nie wyrzucił. Oswaja się z sytuacją.

No Comments Yet.

Leave a reply